poniedziałek, 12 września 2016

NIE DO WIARY - update w 15 dpt i kilku następnych dniach ;)

No dobrze... Pora się przyznać do sekretu... Mam nadzieję, że wybaczycie ciężarnej Uczuciowej taki numer ;) Żeby nie było... Wszystko, co napisałam do tej pory się zgadza :) Pominęłam tylko jeden (istotny) szczegół. Otóż jestem już w 47 dpt. Tak jak pisałam w pierwszym poście z serii, nie wrzucałam wpisów początkowo, bo wydawało mi się absolutnie nieprawdopodobne, że przed październikiem podejdziemy do tego transferu. Pogodziłam się już (nie bez trudu) z wyjazdem mojego lekarza, a u innego nie chcieliśmy podchodzić, więc ten czas, który zakończył się transferem, miał w założeniu być tylko monitoringiem cyklu. Potem sprawy potoczyły się, jak szalone i zanim się obejrzałam minął miesiąc i nadszedł czas, żeby podzielić się tą RADOŚCIĄ z Wami. 

piątek, 9 września 2016

SZOK w 13 dpt

07:00

Wstałam bladym świtem. Oddałam krew. Poprosiłam pielęgniarkę o wykonanie WSZYSTKICH magicznych zabiegów, jakie zna (nad każdą fiolką, kodem kreskowym, klawiaturą, moim profilem pacjenta w komputerze). Tak jej się udzieliła presja, którą niespodziewanie włożyłam na jej barki, że kłucie zaliczam do najbardziej hardcore'owych ever!!!

czwartek, 8 września 2016

TRANSFER - podejście czwarte

TRANSFER

Poszło gładko:) Przed transferem wzięłam No-Spę. Lekarz delikatny, zabieg łagodny i bezproblemowy. Pęcherz trochę słabo wypełniony. Odpuściłam sobie stres związany z potencjalnym zasikaniem całego personelu i wypiłam trochę mniej niż zwykle. Lekarz sprawę odnotował, ale nie zganił. Pochwalił za to ładny śluz. Zapisał kolejne leki. Tym razem Prolutex, Fraxiparine, Lutinus, Luteina i No-Spa. Do tego mój zestaw czyli Wit. B6, B12, Magnez, Wit.D, Folik, Ubichinol. Bez Encortonu (Yupi!!!), ale i tak nazbierało się tego kilkanaście tabletek. 

środa, 7 września 2016

COMMING OUT



Miałam wypucować mieszkanie na błysk. Nagotować jedzenia na dwa dni. Uzupełnić zapasy w lodówce. Przeczytać potęgę podświadomości. Nabrać suplementów i zaopatrzyć domową videotekę. A! I umyć samochód:)