czwartek, 13 października 2016

Jeszcze trochę dpt - zanim przerzucę się na tygodnie;)

Codziennie zbierałam się do napisania tego postu. Codziennie wyskakiwało coś. A jak już wszystkie zobowiązania rodzinno-zawodowe załatwiłam, to rozłożyła mnie choroba. A potem fakt posiadania taaaaakich zaległości powodował, że (z poczuciem winy) robiłam sobie jeszcze większe, przewracając się w łóżku z boku na bok i czekając na słynny przypływ energii w drugim trymestrze, który nota bene właśnie się zaczął:))) SZOK!!! Przypływu energii jeszcze brak;)
Wybaczcie mi te dpt (Kas, wybaczysz?:*). Potrzebuję czasu (sporo... jak widać na załączonym;p), żeby przerzucić się z trybu potransferowego na ciążowy;) Ale uspokajam. TO NASTĄPI:))) Już bliżej niż dalej;)