czwartek, 27 kwietnia 2017

!!! DOPŁYNĘLIŚMY !!!



Pamiętam tę chwilę, kiedy zaczęliśmy z mężem starania o dziecko. Towarzyszyły nam podekscytowanie, radość, ciekawość, nadzieja... To była piękna chwila. Młodzi, zakochani, pełni planów, całkiem nieświadomi tego, jaka droga przed nami.

Kiedy zabrakło dla nas biletów na samolot do Australii w pierwszej chwili byłam spokojna. Wkalkulowałam w moje plany taką możliwość. Miałam przygotowany Plan B. Wiedziałam jakich odwiedzić lekarzy, gdzie skierować pierwsze kroki. Nie przyszło mi jednak do głowy, że to nie wystarczy. I dobrze! Bo gdyby dekadę temu ktoś powiedział mi ile będziemy się musieli z mężem nawiosłować... z powodu braku biletów na samolot... Może nie zrezygnowałabym z naszych planów, ale na pewno przygniotła by mnie taka informacja. A tak, żyłam dzień po dniu. Od cyklu do cyklu. Z coraz mniejszą ekscytacją, radością i ciekawością, ale za to z coraz silniejszą nadzieją. To jedno uczucie nie opuszczało ani na chwilę. Rosło w siłę wprost proporcjonalnie do spadku wiary, która osiągnęła poziom tak niski, że do końca ciąży nie udało mi się do końca pojąć, jak to możliwe, że się w końcu udało:)

A teraz? Teraz DOPŁYNĘLIŚMY!!! Bogatsi o ogromne doświadczenie życiowe. Poranieni, ale też silniejsi niż kiedykolwiek. Zaskoczeni tym ile ciepła i miłości spłynęło do nas w ciągu ostatnich lat, szczególnie za pośrednictwem internetu (zakładając bloga NIGDY bym nie pomyślała, jak wzmacniające będzie to doświadczenie). 

Jesteśmy we troje. Mąż, Groszek i ja:) Tulimy się, całujemy, poznajemy. Nie możemy się sobą nacieszyć. Oczy na zapałki. Spać powinniśmy (co Groszek łaskawie umożliwia nam w obfitości), a zamiast tego wpatrujemy się godzinami w nasz wyczekany CUD. I nadal nie dowierzamy. 

Jak to możliwe? Że taki zdrowy, że taki piękny, taki D*O*S*K*O*N*A*Ł*Y. Poszczęściło nam się, jak mało komu:) Przepełniają mnie znowu te uczucia z początku drogi... podekscytowanie, radość, ciekawość i ogromna WDZIĘCZNOŚĆ!

Płaczę minimum raz dziennie! Najsłodszymi łzami na świecie:)))



P.S. Zdjęcie: http://www.thinkpellini.altervista.org/things-i-like/10-things-to-do-if-you-are-not-planning-to-get-married/

83 komentarze:

  1. Dopiero odczytałam wiadomość i beczę dalej 😀
    Gratulacje Kochani 😀
    Tyle radości i wzruszenia, że jesteście rodzicami.
    Zabrakło mi słów, więc może po prostu życzę Wam zdrowia 😀
    Wszystkiego dobrego 😀😙💖

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowie najważniejsze :)
      DZIĘKUJEMY!!!
      :* :* :*

      Usuń
  2. Gratuluje z calego serca :) Zycze wypoczynku i przespanych nocy dla mamy, dla taty mocny uscisk dloni, a dla Groszka by zdrowo sie chowal i byl duma dla swoich rodzicow!!! Sciskam i sle buziaki dla Groszka:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękujemy:)))
      Na razie energii mam tyle co ludzik Michelin ;) więc jest dobrze:) Oby tak dalej;)

      Usuń
  3. Bardzo piękny i czuły post :) Gratulacje i cieszcie się tą chwilą i tym że dane jest Wam tego doświadczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się każdym porem, każdą komórką naszego ciała, nie do opisania to szczęście:)))

      Usuń
  4. Jestem wzruszona. ..ogromne gratulacje!!!:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Groszku!
    Kas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ciociu :)))
      Dobrze, że tu jesteś:*

      Usuń
  6. wzruszyłam się bardzo , serdeczne gratulacje dla całej Waszej Trójki...
    myślę, że napiszesz coś więcej.... no i może maleńkie foto dla ciotek ?
    całuję stópki Groszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy!!! Stópki wycałowane:)
      Z fotką będzie ciężko bo Groszek bardzo sobie ceni prywatność:) ale kolejny post już w planach, więc na pewno napiszę więcej:)

      Usuń
  7. trudno nie uronić łzy, czytając Twoje słowa... ogromne gratulacje dla Was i życzenia wszystkiego najlepszego dla całej trójki. niecierpliwie czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy całą trójką:)
      posty się tworzą... w mojej głowie na razie;) tymczasem dajemy sobie chwilę na dotarcie się w nowym składzie i to jest bardzo miłe docieranie:)

      Usuń
  8. Ale numer :) ooogromne gratulacje! Czekam z niecierpliwoscia na dalszą relację :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie relacja będzie, tymczasem napiszę tylko, że miałam piękny poród, mam piękne dziecko, piękną rodzinę i zanużam się w tym z wielką przyjemnością od rana do wieczora:)

      Usuń
  9. Piękny wpis, piękne zakończenie tego rejsu po wzburzonych wodach :) Nareszcie w porcie :) Gratuluję z całego serca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nareszcie!!! Groszek znalazł drogę do domu:)))

      Usuń
    2. Musisz zmienić swój opis, ponieważ już nie w marzeniach mama Groszka, tylko po prostu mama Groszka, który po 7 latach znalazł drogę do domu :) Ehh cud nad cudami :)

      Usuń
    3. Faktycznie!!! Nie pomyślałam o tym:)

      Usuń
  10. Gratyluje bardzo bardzo :) Niech zdrowo rosnie Wasz Groszek malutki 👶
    PS. Mówiłam że zamiast spać będziecie się w Niego wpatrywac?😊😚

    OdpowiedzUsuń
  11. Uczuciowa, mogę to pisać non stop. Gratuluję Wam i razem z Wami cieszę się.:) OGROMNIE :) :**
    Groszuń morza miłości. Zdrówka! :*
    Ściskam Was Rodzice. :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :***
      Dziękuję w imieniu swoim i dumnego, przejętego taty:)
      Pisałam kiedyś, że ja się czuję mamą od dawna, a teraz w końcu świat zewnętrzny też ją we mnie widzi:) Wszystko jest w końcu na swoim miejscu:) Tam gdzie powinno:)

      Usuń
  12. No nie dało się nie poryczeć, czytając ten wpis. Widzę Was we troje oczami wyobraźni i moje serce się rozpływa. A dziś pomyślałam sobie o Tobie, że to chyba już... Strasznie długi był ten rejs, ale warto było przemierzyć tę drogę. Ucałowania dla Waszej rodzinki, zwłaszcza dla najmłodszego Groszulka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcałowujemy Malwuś całą bandą:***
      Mamy naszych maleńkich Synków w ramionach :)))) W końcu:))) Dasz wiarę? ;)

      Usuń
  13. Gratulacje!
    i już nie jesteś "przyszłą mamą Groszka" - tylko jak najbardziej i po prostu "mamą Groszka", a Groszek odnalazł drogę do domu :-)
    zdradzisz imię Maleństwa?

    martucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!!!
      Właśnie najlepsze jest to, że w tej całej nadzwyczajnej radości i uldze, ja się czuję tak zwyczajnie, tak normalnie, jak przez lata walki nie mogłam się czuć. Cudne to!
      Groszek na potrzeby świata wirtualnego pozostanie Groszkiem:) Bardzo się już przywiązałam do tego imienia, a jednocześnie skoro chronię swoją anonimowość to i wypadałoby i jego:)

      Usuń
  14. Popłakuję sobie z tego szczęścia razem z Tobą. Ogromne gratulacje!!! I jak tu nie wierzyć w cuda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Groszuń jest namacalnym dowodem na to, że się zdarzają :) Zwykłym ludziom, tu i teraz:)

      Usuń
  15. Kochani gratulacje. Dopłynęliście, a tak naprawdę wypływacie na wielkie, ale jakże piękne wody rodzicielstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem podekscytowana tą nową krainą :)))

      Usuń
  16. Uczuciowa! Gratuluję!
    A dziś w południe o Tobie myślałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ściągnęłaś mój wpis myślami ;) Dziękuję :)

      Usuń
  17. Czekałam z utęsknieniem na ten wpis i się odczekałam:) Gratuluję z całego serducha!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam nasze maile jeszcze przed nową erą. To się porobiło (nam obu). Świat stanął na głowie:)))

      Usuń
  18. No pacz, pani, niosło ich, dryfowali bez tych biletów, na gapę, na bezczelniaka, na "nie_damy_się_beznadziei" i... dopłynęli jednak!:)
    Skacząc radośnie wyściskuję całą Waszą trójcę wszechmogącą!
    Grochu, witaj, Chłopie. Fajnie po tej stronie świata, spodoba Ci się:)

    PS. Mawiają, że na niewyspane sińce pod oczami i opuchliznę najlepsze herbaciane saszetki. Be-ze-dura, powiadam zatem. Na niedostatek snu najlepsze... solidne wyspanie się :P:P:P
    Uczuciowa, pogadamy za trzy lata, oki?;)

    Ściskam i gratuluję, że ho-ho-ho!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha za trzy lata powiadasz? Próbowałam to dziś Groszkowi tłumaczyć przez trzy godziny. Synek jeszcze 30 minutek, ok? A on chciał się "bawić", świat poznawać i co takiemu zrobisz? ;) Nic tylko zacałować te oczy, jak pięć złotych :)))

      Usuń
  19. Gratuluję Kochana ! Cieszę się razem z Wami i sama mam oczy mokre :) Niech teraz już zawsze będą dla Was zarezerwowane wyłącznie słodkie łzy szczęścia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby pięknie:) Dziękuję:)
      Pewnie tak się nie da;) Ale tym bardziej się cieszę tą bajką, w której się nagle i oczekiwanie jednocześnie znaleźliśmy :)

      Usuń
  20. GRATULUJĘ KOCHANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Delektujcie się sobą;-)))
    Wszystkiego dobrego !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki, dzięki!!!
      Delektowaniu się nie ma końca, wszak trafiła nam się DELICJA NAD DELICJAMI :)

      Usuń
  21. Gratulacje Rodzice Groszka.
    Pięknego życia w Australii.

    Podaj chociaż datę porodu tajemnicza damo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dumni rodzice dziękują:) Nie mogą się doczekać eksploracji nowego kontynentu;)
      P.S. Pozostanę nadal tajemnicza i zdradzę tylko (jak u Izy), że nawiedził nas w tym roku wielkanocny zajączek;)

      Usuń
  22. Jak pięknie jeszcze raz czytam i się cieszę Waszym szczęściem!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uczuciowa gratuluję! My z Nelą się właśnie karmimy, ona całkiem niewzruszona a ja uroniłam kilka łez ze wzruszenia. Niech Wam Groszek zdrowo rośnie!
    Wiem co przeżywacie, bo coś mi mówi że nasze maluchy dzieli zaledwie kilka dni. Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))) My robiliśmy dokładnie to samo, w tym samym czasie ;) Zgrana z nas para (a w zasadzie kwartet ;p). Fajnie, że mamy rówieśników! Możemy sobie sprzedawać tipy, hity i kity nawzajem;)

      Właśnie odłożyłam Groszka do łóżeczka i pochrapuje sobie słodziak nasz:) Wzruszeniom nie ma końca!

      Usuń
  24. Kochana jak ja się cieszę !! Gratulacje dla rodziców i zdrowka życzę;-* świetnie Cię rozumię bo ja tak samo nie moge nacieszyć się kropusiami ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      A jak Wasze Księżniczki? Jakieś widoki na wyjście do domu?

      Usuń
    2. Tak na czerwiec.. jestem zalamana bo strasznie za nimi tesknie :-( jestesmy na pare godzin i trzeba wracać a czasem nas nie wpuszczą bo badania albo nowe przyjęcie:-/ strasznie Ci zazdroszczę ,ze już w donu jesteście razem

      Usuń
    3. Jesteście mega dzielni!!! Mi chcieli w szpitalu zabrać Groszka na dwie godziny to myślałam, że zwariuję. Nie wyobrażam sobie, jak znosicie taką rozłąkę!

      Usuń
  25. Gratulacje Kochani :) Niech Groszek rośnie zdrowo. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje!!! Serdeczne uściski dla całej Trójeczki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję 😘 pamiętam wpis o Australii... Teraz ma on szczęśliwe zakończenie 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Rozpalamy na brzegu ogniska, żebyście też jak najszybciej tu dotarli:)

      Usuń
  28. Groszku Wielkanocny! Cudzie mały! Witaj! Uczuciowa Mamo! MAMO! I Tato! Gratulacje! Wspaniałego odkrywania nowego kontynentu! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tu pięknie!!!!! Ulotki nie oddawały urody tego miejsca;)

      Usuń
  29. Uczuciowa! Kochana cały czas śledziłam bloga i wyczekiwałam TEGO momentu. Choć nie miałam czasu pisać byłam cały czas. Jesteś mamą - tak bogatą w doświadczenia- i gotową na zdobywanie nowych! Dopłynęliście :-)
    P.S. My kończymy niedługo ROCZEK! To był najwspanialszy rok mojego życia - kiedy mogłam tulić do siebie mój najsłodszy SKARB.
    Ewelinaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelinaaa! Jak miło, że wpadłaś:))) Dziękuję, że tu jesteś/byłaś!
      Cieszę się na ten rok, który przed nami:) I na wszystkie następne;)

      Usuń
  30. Uczuciowa!
    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!
    GRATULACJE :* :* :* :*
    Widzę, że jestem mocno spóźniona.
    Piękna jest Australia, prawda? Odkrywajcie ją powoli, każdego dnia cieszcie się tym, że dopłynęliście... Ale na Boga! Śpijcie też czasem :D :D
    Kochani! Dużo zdrowia i samych szczęśliwych dni dla Waszej Trójki!
    Kurczę, wiesz uświadomiłam sobie jaka to jest zawsze radość, kiedy któraś z Was, z tego naszego blogowego światka dochodzi do tego momentu, co Wy :* Jakie to wzruszające, jakie niesamowite, niepojęte wręcz, bo nigdy się nie spotkałyśmy i pewnie nie spotkamy, a jednak ten moment, kiedy spełniają się marzenia, buzia się uśmiecha i serce się raduje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie przejmuj. Jak widać, ja też miałam obsuwę;)
      Wzruszyły mnie Twoje słowa! Bardzo! To prawda, że jakiś wyjątkowy rodzaj więzi, się tu tworzy między nami. Z jednej strony jesteśmy sobie w sumie obce, a z drugiej wiemy o sobie rzeczy, których nie raz nie zdradziłybyśmy najbliższym.

      Usuń
  31. Uczuciowa, jeszcze raz wielkie gratulacje. Dziecko to niesamowity dar. Marzenia się spełniają !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Anitt:))) Wzajemnie!!! Trzymam kciuki za Wasze i nasze docieranie się;) I czerpanie garściami z tego daru:)

      Usuń
  32. Gratulacje!!!!
    Wszystkiego najlepszego dla Was :*
    Super :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:***
      Pamiętam, jak czekaliśmy na Smerfetkę... Zastanawiałam się czy i kiedy przyjdzie nasza kolej. Wtedy wydawało mi się, że jeśli już to za sto lat. I proszę! Oto sto lat minęło;)))

      Usuń
  33. Gratulacje, Groszkowa Rodzino!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ta Wasza podroz miala piekne zakonczenie. Wymarzone, wyczekane, wysnione... Gratuluje Wam z calego serca:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak!
      Lepszego finału nie mogłam sobie wyśnić:)

      Usuń
  35. Dopiero odczytałam ten wpis. Serdecznie gratuluję i życzę zdrowia dla szczęśliwej rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy ja gratulowałam?? Nie gratulowałam!!! Matko Bosko!!
    G*R*A*T*U*L*U*J*Ę!!!!
    Kochani, kochana, kochany Groszku!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha dziękuję :))) Dziś szczególny dzień, w sam raz na odczytanie gratulacji :***

      Usuń