piątek, 26 maja 2017

Twój Dzień

Ten post dedykuję każdej z Was, która Mamą czuje się w sercu!!!

Dla mnie to zawsze był, jest i będzie Twój Dzień!

Zasługujesz na niego przez każdą wylaną łzę...
Przez każde bolesne badanie, zastrzyk, zabieg...
Przez odarcie z intymności, na które nikt w zwykłej sytuacji by się nie godził...
Przez izolację, którą odczuwasz każdego dnia...
Przez tęsknotę, jaka wypełnia Twoje wielkie serce...
Przez determinację, z jaką podejmujesz kolejne wysiłki, kiedy wiary i energii już brak...

To się nazywa MIŁOŚĆ!!! Wyjątkowa, bo do Kogoś, kogo nie dane Ci było jeszcze zobaczyć, dotknąć, przytulić, ucałować...

Dla mnie Jesteś Mamą!

Jesteś DZIELNA!
Jesteś SILNA!
Jesteś WYJĄTKOWA!

I przede wszystkim NIE JESTEŚ SAMA, choć nieraz tak się właśnie czujesz.

Kibicuję Ci z całego serca i wierzę, że Twoje dziecko szuka (i znajdzie!) drogę do domu.

Nie poddawaj się!



Wiedz, że jest ktoś kto (szczególnie dzisiaj) Cię podziwia za wszystkie wysiłki. Ktoś kto doświadczył wiele bólu i tracił wiarę więcej razy niż jest w stanie zliczyć. Ktoś kto rozumie, wiele sprzecznych uczuć, jakie Tobą targają.

KTOŚ, KTO DZIŚ WIRTUALNIE, MOCNO CIĘ PRZYTULA!!!

21 komentarzy:

  1. Pięknie napisane, dzisiaj było mi to bardzo potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu ściskam Cię szczególnie! Mam nadzieję, że u Was dobrze. Widziałam maila... szukam chwili, żeby odpisać. Znajdę:)

      Usuń
  2. Dziękuję za te piękne słowa, za wirtualne wsparcie..
    To był ciężki dzień jak co roku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła wysłałabym Ci bukiet kwiatów i pudełko czekoladek:*

      Usuń
  3. Dzieki kochana; Twoj pierwszy Dzien Matki��sciskam Cie mocno i przesylam buziaki dla malenstwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za buziaki i uściski :))) Pierwszy po tej "drugiej stronie", choć tak jak we wpisie świętowałam go już wcześniej. Dla niektórych pewnie "nielegalnie", ale dla mnie w sposób, jak najbardziej uzasadniony:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. :***
      Aga myślę o Tobie często! Bardzo ciepło:*

      Usuń
  5. Cieszę się, że w tym roku Ty mogłaś świętować ze swoim, odnalezionym już Skarbem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie innego wymiaru takie świętowanie nabrało... Paradoksalnie było dużo mniej "huczne" ;)

      Usuń
  6. Dziękuję. Dostałam w prezencie negatywną betę.
    W takich momentach cieszę się, że to walka o drugie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wężon, tak mi przykro!!! Siedzę i dumam co by tu napisać i nic nie przychodzi mi do głowy. Może tylko parę niecenzuralnych słów:/

      Usuń
  7. Niesamowicie to napisałaś. Ciarki mam na całym ciele.
    Pozdrawiam Cię młoda mamo ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Groszkowa rodzinko :) Co u Was? Jak spacery? Groszek lubi wozek czy raczej tylko na śpiocha i na szybko, tak zeby spał zanim wrocisz do domu? ;) napisz kilka zdań :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Soniu!
      Tęsknię! Za blogiem i za Wami! Bardzo!
      Wpisy się tworzą w pocie czoła;) ale ponieważ stosuję zasadę śpij kiedy Twoje dziecko śpi:) a w pozostałym czasie sprzatam, gotuje, czytam, jem, pije kawę, piore, przewijam i przede wszystkim staram się jak najwięcej chwil poświęcić Maluszkowi to czasu zostaje mało:) W sam raz na prysznic i makijaż:)
      Groszul jest tak doskonały, jak na początku. Dużo śpi, je i się bawi;) Zaczyna z nami "rozmawiać". Mówi aaaaa, ooooo, uuuuu, ggggg, a wczorej nawet beeeee i coś na kształt nie nie nie 😜
      Nie mogę się nadziwić po kim On taki wspaniały:)
      Ze spacerami było początkowo cieniutko, ale z każdym dniem lepiej. Aktualnie (oby nie zapeszyć) jest super. Jedzie sobie w wózku, patrzy w niebo i jest zadowolony:) Chyba głównie moje zestresowanie przeszkadzało. Im ja jestem spokojniejsza tym Groszek w lepszym stanie. Na śpiocha u nas nic się nie da zrobić. Groszek śpi długo ale płytko, więc jak próbuję w czasie snu uskutecznić coś na co normalnie nie miałby ochoty to nie ma siły;) budzi się natychmiast i wyraża sprzeciw:) Mocny charakter:)
      Dlatego u nas spacery tylko po jedzeniu i po spaniu:)

      Usuń
    2. Dzięki za wieści różnej treści :)
      No co Ty? Nie wiesz, że 90% najlepszych cech dziecko dziedziczy po mamie? Wiadomo po kim Groszek taki cudny :D
      może na jesień będziesz miała więcej czasu, bo ja np w domu nie mam już ochoty na internety, na podwórku słońce świeci, ciepło i wolę się pobujać na huśtawce albo wyskoczyć na rower z dziewczynami :) No i mam szklarnię ale to sama przyjemność i relaks (jak w saunie ;) :)

      Usuń
    3. Nie wiedziałam o tych 90% :) Jeśli to prawda to faktycznie muszę być fajna, bo On jest i*d*e*a*l*n*y!

      Właśnie zastanawiam się jak to jest z tym czasem. Mam przeczucie, że Groszuń z każdym miesiącem będzie coraz bardziej absorbujący;) Ale może dla równowagi ja lepiej się zorganizuję i jakoś to będzie ;)

      Usuń