sobota, 26 maja 2018

Jestem Mamą




To już drugi taki Dzień Mamy w moim życiu...
Łza się kręci w oku... 
Czy różni się jakoś dramatycznie od wielu poprzednich?*
Czy czuję się mamą bardziej niż wtedy gdy przygotowałam TEN wpis? 
Ku zaskoczeniu (wcale nie tak wielkiemu), zupełnie nie. 
Jestem Mamą!
O wiele dłużej niż sądzą niektórzy...
Jedyne co się zmieniło w tym względzie, to że w końcu Groszek nie tuła się szukając drogi do domu tylko tuli się do mnie nieustannie - wieczorami, o poranku, przed obiadem, po spacerze...

Tego i Wam życzę. Z całego serca. Trudno opisać, jak bardzo...

A tymczasem... na gorsze chwile... czas trudów, rozczarowań i wyrzeczeń życzę Wam przede wszystkim Miłości, Siły i niesłabnącej Nadziei!

A czasami... nie zawadzi trochę (duuuużo) wina ;)



* Sprostowanie:) Przeczytałam swoje słowa i myślę, że muszę tu co nieco doprecyzować...
Kiedyś... umierałam ze strachu, że mogę nigdy nie poznać Groszka. 
Teraz codziennie drżę o Niego.

Kiedyś... z nadzieją wbijałam sobie igły w brzuch.
Teraz z wdzięcznością oglądam przepuklinę pępkową po ciąży.

Kiedyś... uwierała mnie izolacja, która rozgościła się w moim życiu wraz z niepłodnością.
Teraz czasem sama mam ochotę się odizolować, po to żeby całą uwagę skupić na Nim.

Kiedyś... miałam gigantyczną DZIURĘ w sercu.
Zapełnił ją pierwszy płacz mojego Syna, a bliznę po niej goi każdy Jego oddech.

Kiedyś... kochałam Go całym sercem.
Teraz...
NIC 
się 
tym 
względzie
nie
zmieniło!


13 komentarzy:

  1. :)) masz rację, nic się nie zmieniło, kochasz Go tak samo jak wtedy, gdy był tylko w Twoich marzeniach, potem pod sercem. Już wtedy byłaś gotowa poświęcić swoje zdrowie dla niego, oddać całą siebie. Zmieniło się tylko to, że możesz Go fizycznie dotknąć, zobaczyć. Jesteś mamą od dawna... tak jak inne, które mają swoje dziecko tylko w sercu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłaś <3 Piękny wpis! Piękny!
    Powinnaś dostać po tyłku, tak nas tu zostawić. Błagam, napisz co u Was, opisz nam trochę Groszka, jaki jest.. Opowiadaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłużyłam na kopniaki, bluzki i co tam sobie zażyczycie. Posypuję głowę popiołem. Ale są widoki na powrót. I trochę opisów. Groszek jest cuuuuudowny. Wspaniały. Genialny. Uroczy. Przezabawny. No ideał. Nie wiem skąd On się wziął i czym sobie na to cudo zasłużyliśmy. Serio, nie rozumiem, ale doceniam i dziękuję za niego niezmiennie każdego dnia :))))

      Usuń
    2. Czytam, że u Ciebie już ostatnia prosta i że jesteśmy podobne, bo ja też NIGDY nie narzekam na upały. Uwielbiam je. UWIELBIAM:)
      Trzymam kciuki za te ostatnie tygodnie! Niech będą, jak najmniej uciążliwe. Dbaj o siebie i rozpieszczaj w opór. Należy Ci się:)

      Usuń
  3. Pieknie 😙 koniecznie napisz wiecej ! Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Jestem szczęśliwa i zmęczona. Pracuję nad tym, żeby odpocząć;) I napisać więcej:) Idzie ku dobremu w tym względzie, tylko jeszcze trochę logistyki mam do ogarnięcia.

      Usuń
  4. Uczuciowa jak wspaniale że wróciłaś! Mam nadzieję, że tutaj troszkę zostaniesz. Wspaniale napisane. Uściski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Też się cieszę:)
      Planuję zostać choć na chwilę. Co z tych planów wyjdzie... To się okaże;)
      Czytałam, że u Was wielkie zmiany. Jaka to ulga, że Nela się przyzwyczaiła. A Ty jak sobie radzisz w pracy. Odpoczywasz?;P

      Usuń
    2. W pracy jest naprawdę fajnie, a wracam do domu jak na skrzydłach. I tak odpoczywam w pracy, zwłaszcza mój kręgosłup od noszenia dziecka, bo jak jest w żłobku bądź z tatą to pięknie się bawi, a jak tylko dojrzy matkę to od razu ręce do góry wyciąga coby ją nosić ;)

      Usuń