wtorek, 28 lipca 2020

Wracam - tym razem na serio ;)




Wracam.

Trzecia stymulacja czas start. Nie wiem czy będę miała siły i wenę, żeby pisać tyle co wcześniej, ale jednak chciałabym zachować te emocje, doświadczenia, informacje... na przyszłość.

Boję się CHOLERNIE!

Wiek mi nie sprzyja. Poronienie mnie pokiereszowało. O Koronie nawet nie chcę wspominać. To wszystko tak mnie przytłacza, że nie wiem czy będę miała siły na kolejną próbę (mój terapeuta powiedziałby "to ciekawe, że z góry zakłada Pani, że ta próba się nie uda..."). Nie sądzę, że to ciekawe. Sądzę, że to cholernie smutne, że wyrobiłam sobie taki mechanizm obronny. Przygotowuję się na potencjalną porażkę, żeby nie cierpieć tak bardzo, jeśli faktycznie się nie uda. Nie jestem w takim dobrym emocjonalnie punkcie w jakim byłam poprzednim razem. Nie jestem pewna, jak do niego dojść...

Wydaje mi się, że to ostatni raz. Że nie będę miała sił na więcej. A to tylko zwiększa presję i utrudnia mi funkcjonowanie.

No nic... dużo spraw do przemyślenia.

Trzymajcie kciuki. Jeśli ktokolwiek tu jeszcze zagląda ;)

Jest tam kto?

Hop, hop :)

9 komentarzy:

  1. Jest ktoś kto nigdy nie pisał ale zawsze czytał. Od dawna. Teraz już mam dwóch synów wywalczonych w dwóch procedurach ale ta presję i ten mechanizm obronny pamiętam jakby to było dzisiaj:). Walcz a ja trzymam kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło:) Cieszę się, że ma tu jeszcze towarzyszy :) Walczę! Trochę bez przekonania. Trudno mi wykrzesać wiarę po zeszłorocznych doświadczeniach ale pracuję nad tym... Będzie tylko lepiej!

      Usuń
  2. Uczuciowa, Kochana! Trzymam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwko! Droga Śliwko, jak się macie? Wasza kruszyna to już mała panienka:) A starszy brat to już prawie mężczyzna ;) Napisz jak Wam w gromadzie? :)

      Usuń
  3. Pewnie:)systematycznie sprawdzałam czy pojawił się jakiś wpis na blogu:) super, ze wróciłaś:) życzę powodzenia i wszystkiego dobrego:)
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, każdą życzliwość bardzo doceniam :)

      Usuń
  4. jestem i trzymam mocno kciuki aby się udało....brakowało mi twoich szczerych wpisów....serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteśmy, a jak! Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaglądam :) Cieszę się, że jesteś i trzymam kciuki za Groszka II :*

    OdpowiedzUsuń